poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Leniwiec pospolity, a może wyczynowiec?

           Wakacje uciekają mi przez palce. W sumie rzadko kiedy jest inaczej. Jednakże to, że pozostał tylko miesiąc mnie "przeraża". Człowiek zdecydowanie zbyt szybko się przyzwyczaja... I to jest ten ból. Dzieję się sporo. Dużym zainteresowaniem cieszył się cykl #summer . Byłam mile zaskoczona - nie spodziewałam się, że będzie miał aż taki duży odbiór. To oczywiście Wasza zasługa - dziękuję. Cieszę się, że mogliście dowiedzieć się czegoś nowego. Mam teraz do Was pytanie - chcielibyście kolejny cykl? Byłabym wdzięczna za składanie propozycji w komentarzach.

 Obecnie próbuję odbudować relację z własnym ciałem. Przez kilka wydarzeń podupadła mi samoocena - tak długo budowana. Byłam zadowolona, mówiłam sobie komplementy, a tu bach. Zdarza się najlepszym. Najważniejsze to się nie załamać - przecież dwa tygodnie przeżywania to nie tak długo... Nadal mam całą sytuację w głowie, ale już o niej tak często nie myślę, nie rozczulam się, stało się. Czasu nie cofnę, zabić się nie zabiję. Przyjęłam do wiadomości, podniosłam się, otrzepałam kolana i idę dalej! Mimo, że piach w oczy. I polecam się komuś wygadać. Może o tyle nie pomaga - zwierzanie jakoś nie przynosiło mi ukojenia, musiałam przeboleć sama, ale pozwala nie zwariować. Nie zaczęłam głupieć i dotarło do mnie, że nie na wszystko mam wpływ. :)



Poszły biegać!

Wracając do mojego ciała :D postanowiłam na Zdrowy Tydzień. Konkretnie się rozleniwiłam poprzez szkolenie w Warszawie (średnio 7 posiłków dziennie <3) W domu nie mogłam się przestawić na moje jedzenie co 3 godziny... Doszły słodycze. Przecież stres najlepiej zajeść! Biodra nie podziękują, a apetyt będzie jeszcze większy. No, ale chandra trochę mniejsza. Moja aktywność była praktycznie zerowa przy poprzednim ćwiczeniu 6 razy w tygodniu. Jednakże w tamten wtorek powiedziałam DOŚĆ! Trzeba coś z tym zrobić... I wymyśliłam to: "Przez tydzień nie będę jadła niezdrowych rzeczy i przetworzonych słodyczy. Będę zapisywała w zeszycie co zjadłam i o której. Dodatkowo policzę kalorie. Wykonam 6 treningów." Jak pomyślałam tak zaczęłam realizować. W końcu to tylko tydzień. Wiedziałam, że da mi dużo. Dzięki temu na nowo wznowiłam treningi - już wiem, że będę je kontynuować. :) Przy jedzeniu też mam nadzieję pozostanę. Zastanowię się jedynie czy liczyć kalorie. Nie chcę przekroczyć cienkiej granicy i popaść w uzależnienie. ; )


chlebek chrupki, serek wiejski, pomidor, szczypiorek


 Mimo, iż tydzień się nie skończył ja już czuję różnicę! Zaczynam znowu zwiększać swoją samoakceptację. Jest pięknie! Może spektakularnych efektów nie będzie, ale nie o to mi chodziło. Chciałam znowu wrócić do gry - i to mi się udało. Jestem zadowolona z treningów. Wcześniej po powrocie ze szkolenia nie mogłam ich wprowadzić. Ulubiona wymówka - nie chcę mi się, jestem zmęczona... Tak! Wczoraj poszłam biegać mimo niemiłosiernego zmęczenia żniwami. I co? I energia mi wróciła. Miałam ochotę jechać na imprezę. Niestety kierowcy popili i nie było jak. Tak wszyscy nie byli w stanie. :D Czyżby to sobota była?  


On jest mi wierny <3

   Dzisiaj postanowiłam jechać z Agatą na najlepsze lody! Problem? Miejsce oddalone o 22km od miejsca zamieszkania. Przecież nie pojedziemy tam samochodem - żadna frajda. No i odkładany tłuszcz. Nie o to przecież mi chodziło. I wybrałyśmy się rowerami! Miałyśmy cały czas pod wiatr, ale no cóż biednemu zawsze wiatr w oczy. Jednakże jaką miałam satysfakcję jedząc te dwie gałki lodów za 2,50zł jedna. (Jednakże naprawdę się opłaca, bo smak mają niepowtarzalny!) Lody uwielbiam i to jedyna słodycz, na którą pozwalam sobie podczas Zdrowego Tygodnia. Big Milk śmietankowy ma tylko 86kcal! :) Nie można popadać w paranoję.







13 komentarzy:

  1. Świetny post! Pewnie następny cykl byłby świetny, ale nie mam pojęcia jaki :( Mam nadzieję że uda wymyślić Ci się coś extra :*
    Az zglodniałam po tym Twoim poście :P
    Czy mogłabyś poklikać u mnie w linki i baner z LUCLUC?
    http://infinityyoung01.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie, ze chcemy kolejny cykl. :D Ale ja dam Ci wykazać się kreatywnością, żeby nas zaskoczyć. :D Fajnie się u Ciebie czytało o maszynach i podróżowaniu. Gratuluję zdrowego stylu zycia. Sama taki prowadzę, także wiem jaką radość daje. Szkoda jedynie, że wiele osób nie ma silnej woli, aby się na niego przestawić. Bo wystarczy tylko chwila i już sobie nie wyobrażasz życia bez tego. :) a'propos tej samooceny- też dobrze, że się wzięłaś, bo wiele osób zamiast zmienić coś w swoim życiu, to po prostu marudzi i pyta się innym "nie uważasz, że jestem gruba?" i czeka na masę komplementów (taki przykład)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie staram się ograniczać jedzenie słodyczy. Ale zbytnio mi to nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. skąd ja znam te "kanapeczki"..

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamiast serka wiejskiego dałbym tam domowej roboty sos czosnkowy, mniaaaaam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż mam alergię na czosnek ale w małej ilości mi ujdzie xD.

      Usuń
  6. Ja tam kalorii nie liczę ani nie zapisuję tego co zjadłem - za dużo z tym roboty oraz właśnie, grozi paranoją. Jak dla mnie, najlepsza dieta, to po prostu mniej jeść! Stosuję od początku wakacji i trochę już schudłem, polecam każdemu :D A u Ciebie, to szkoda, że tylko tydzień bez niezdrowego jedzenia! Takie rzeczy trzeba całkowicie wyeliminować, nie tylko dla figury, ale po prostu, dla zdrowia :P Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, no pomyślałem, że skoro robisz zdrowy tydzień, to na pewno coś się w międzyczasie w Twoim życiu zmieniło, popsuło i stało się niezdrowo. Ale skoro cały czas było dobrze, to tylko pochwalić :D

      Usuń
  7. ale, jestem z Ciebie dumna! ja to bym chyba nie przejechała tylu kilometrów na rowerze :-) Trzymam kciuki, abyś zawsze była w formie!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. niezły wynik rowerowy :) też bym się chętnie wybrała na dłuższą trasę, ale nie mam z kim :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę Ci powodzenia w dążeniu do wymarzonej sylwetki!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. życzę powodzenia w tym Zdrowym Tygodniu :D

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do wyrażania swojej opinii.