niedziela, 11 stycznia 2015

Nie podjadaj!

         Na pewno każdy  z Was przynajmniej kilka razy po coś sięgnął między posiłkami. A to ciasteczko lub wafelek czy też kawałek czegoś innego czym częstował kolega. Niby nic takiego, ale po kilku takich razach centymetrów w pasie przybywa... Co jednak zrobić, żeby nie sięgać po tak ładnie wyglądające rzeczy? Mam nadzieję, że Wam w tym pomogę.

NUDA

        Niektórzy twierdzą, że podjadanie wynika z nudy. I muszę przyznać, że przynajmniej jakaś część prawdy w tym jest. Ile razy podczas oglądania TV zachciało Nam się jeść? Przypominam sobie, że często tak jest. Niekiedy potrzeba zejść do kuchni, żeby przynieść sobie coś do schrupania. I niestety najprawdopodobniej nie będzie to nic zdrowego. Podjadając po prostu próbujemy zabić czas. Tak, tak - kiedy nie mamy co robić on bardzo wolno leci i nawet jeśli niedawno jedliśmy Nasz organizm się czegoś domaga... Co zrobić, żeby temu zapobiec? 

1. Zmień przekąski! 

Na pewno jest w Waszym domu chociaż trochę słodyczy. Czy nie warto byłoby zamienić ich na zdrowe zamienniki? Tak, mam na myśli owoce. Cenowo wychodzi na to samo, więc dlaczego nie? Można też zapełnić naszą lodówkę jogurtami naturalnymi, które można mieszać z owocami. 



2. Znajdź zajęcie! 

Podjadanie wynika z nudy, jak już pisałam. Dlatego logicznym jest, że osoby, które mają jakieś zajęcie i w pełni wykorzystują swój nie podjadają. Wydaję mi się, że to prosta rzecz, bowiem każdy z Nas ma coś co uwielbia robić, albo na co nie ma czasu. Ten czas jest, to po prostu Nam się nie chcę. 

3. Jedz co 3 godziny. 

Zauważam, że od kiedy mam wyznaczone godziny, kiedy jem nie mam ochoty na nic słodkiego. Naprawdę to proste! Wystarczy się tego trzymać... I już. 

4. Trenuj! 

O tym zamierzam przygotować jeszcze osobny post. Jednak uważam, że dobry trening zapobiega Naszemu podjadaniu. Mam ustaloną godzinę o której ćwiczę. Po każdym treningu trzeba coś zjeśc, u mnie akurat wypadło na kolację. ;) Trening stymuluję nasze stężenie glukozy we krwi, dlatego chęć "na coś" słodkiego jest mniejsza. 

5. Pij dużo wody! 

Kiedy masz ochotę coś zjeść (oczywiście nie wiesz co to może być), wypij szklankę wody... Pewnie szybko Ci ta chęć przejdzie. A Ty dowiesz się, że niekoniecznie byłeś głodny tylko spragniony.
6. Żuj gumę. 

Można żuć gumę od czasu do czasu. Nie jestem jednak jakąś wielką fanką gumy. Dlaczego? Wydziela też jakieś soki nieprzyjazne naszemu organizmowi. Ileż też można ją rzuć, żeby nie podjadać? Moim zdaniem (i nie tylko moim) bardziej pobudza Nasz żołądek do pracy, co raczej zwiększa Nasz apetyt. 

7. Kolacja

Jedz lekko i do 3h przed pójściem spać. Jedz mądrze. Staraj się nie przeciążać żołądka i jedz produkty z błonnikiem. Tak, żeby później nie naszła Cię ochota na zajrzenie do lodówki. 


I z takim zabawnym demotywatorem Was zostawiam. :) 



22 komentarze:

  1. Prawdą jest, że podjadanie wynika z nudy. Znam to z doświadczenia. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Większości z tych zasad od dawna staram się przestrzegać. Chociaż...z aktywnością fizyczną już gorzej, szczególnie zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przez cały czas coś jem, nawet między posiłkami, które wypadają u mnie co trzy godziny, polecam zdrowe kalorie, jakieś otręby albo pszenicę :D Tak, na początek, jeśli ktoś nie może wytrzymać bez podjadania, ja mam taki nawyk, że pod kompem muszę sobie coś chrupać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahaha dobry obrazek c:
    Ja mam problem z podjadaniem, no ale lubię tak bardzo jeść, szczególnie słodycze, ahhh <3

    Hmm.. niestety nie lubię orzechów, a moja pamięc polepsza się z dnia na dzień, więc nie jest tak źle :))

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam problemy z podjadaniem słonych przekąsek;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie ja podjadam z nudów :P

    http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem jednym z tych ludzi,którzy ciągle coś lubią jeść. I jak można się domyślić podjadać też lubię. Przyznam się,że nie stosuję się do wszystkich zasad. Trudno mi jest zjeść kolację trzy godziny przed pójściem spać, dlatego albo w ogóle nie jem albo myślę sobie,że mam to gdzieś i zaczynam jeść ją dosyć późno. Jednak najczęściej po prostu się powstrzymuję i nie jem kolacji. Tak jak już wspomniałam, lubię podjadać,ale staram się robić to chociaż trochę zdrowo tzn. jeśli mam ochotę sięgnąć po coś do jedzenia to nie biorę wtedy słodyczy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przez długi czas byłam z tych liczących kalorie i odchudzających się 'całe życie'. Z 3 lata temu odpuściłam jednak, jadłam co chciałam i nie tyłam. Czasami dobrze wrzucić na luz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zmienia to jednak faktu, że moja natura taka, że twarz niezależnie od wszystkiego jak księżyc w pełni...

      Usuń
  9. Właśnie od wczoraj przestałam jeść słodycze... jest mi ciężko ale daję radę, do tego zaczęłam ćwiczyć, czuję zakwasy, jest dobrze! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatny post! :D Mi się wprawdzie rzadko zdarza podjadać, a jak już to takie "przekąski" zwykle wtedy zastępują mi posiłek ;)
    Ale faktycznie jak już podjadam to najczęściej z nudów i te wszystkie rady na pewno mi się przydadzą :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, mi właśnie po siłowni bardzo chce słodkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi podjadanie nie przeszkadza. Fakt, łapię się na tym, ale maksymalnie dwa razy dziennie coś sobie skubnę - pewnie dlatego, że późno jadam kolację i przerwa od obiadu jest dość spora. Ale ćwiczę i za dużo w pasie nie mam. :D
    A gumy nie lubię tak jak Ty - jestem po niej jeszcze bardziej głodna, niż wcześniej!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny post :)
    zdarza mi się podjadać, ale moja sylwetka póki co nie jest najgorsza :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaproszenie!
    Jeżeli jesteś szczęsliwą posiadaczką konta na facebook'u to serdecznie zaprasza Cię do dołączenia do grupy Polskich blogerek, które mają bloga na domenie blogger: klik

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba z tym podjadaniem z nudy to prawda. Nie mam co robić to coś zjem xd
    Woda to podstawa :) świetny post ^^
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę coś zmienić w swoim życiu, zacznę od kupienia owoców.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fakt,jak się człowiek nudzi ima za dużo wolego to więcej je:/
    Owoce zamiast słodyczy to dobra opcja! Staram się to stosować ciągle. Jogurty tez są dobrym zamiennikiem:)

    Chcieć to móc podobno... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolejny świetny post. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę powiedzieć, że jem co trzy godziny, bo nie jem. Jem dużo częściej, szczególnie w szkole sięgam po przekąski i szczerze nie widzę w tym nic złego... Jem mało, a często :D Jem to, co lubię i nie ograniczam się do "zdrowe i nie zdrowe" :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ogólnie jestem osobą, która je. Uwielbiam jeść i chociaż wiem, że to jest złe, to czasami nawet nie chcę z tego rezygnować. Żyje się przecież raz, a nie chcę zmarnować mojego czasu na nierobienie tego, co się chce. Całe szczęście, nie jestem gruby, mam raczej normalną posturę, chociaż nie jestem wcale wysportowany, bo jestem zbyt leniwy, żeby cokolwiek zrobić. Ale w sumie to sam nie wiem. Czasami nachodzą mnie myśli, że czas schudnąć (jak jest się chudym, to bycie niewysportowanym nie jest takie złe) i wtedy raczej moja wola wystarcza, aby nie podjadać, ale takie okresy występują u mnie dość rzadko :D Pozdrawiam!

    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do wyrażania swojej opinii.