piątek, 2 stycznia 2015

Co z czym się je? Czyli o zdrowym odżywianiu słów kilka

         Ostatnio na wielu blogach przeczytałam Wasze postanowienia noworoczne. Jednym z nich było: "Zacznę się zdrowo odżywiać." lub: "Zacznę ćwiczyć." Tak, tak, ja te sobie kiedyś tak mówiłam. Nie jestem tylko pewna czy czekałam do Nowego Roku. Pytanie tylko ile z Nas wytrwa w tym postanowieniu? O tak, też sądzę, że niewielu. :) Ale nie bądźmy ludźmi małej wiary! Postanowiłam Wam i sobie wyjść na przeciw.
          Od razu informuję, że nie jestem dietetykiem, trenerem fitness itp. Swoją wiedzę posiadam z różnych stron internetowych, przeglądania i czytania książek mądrzejszych osób. To tylko moje zdanie - nie twierdzę, że masz mieć takie samo. Kiedyś uważałam, że nie jedzenie = chudnięcie. JAKA  BZDURA! Twierdzę, że jestem mądrzejsza o wiedzę związaną ze zdrowym odżywianiem i postanowiłam się z nią z Wami podzielić. Oczywiście nie musicie z tego korzystać. Modyfikacja dozwolona, ignorowanie też. :) Do dzieła! 



OD CZEGO ZACZĄĆ? 

Nie każę Ci od razu zrezygnować ze słodyczy. Uwierzcie, że po max tygodniu nie jedzenia ich, kiedy przyjdzie gorszy dzień rzucicie się na całą tonę... Skąd wiem? Z autopsji kochani - niestety. I w sumie całe tygodniowe wyrzekanie się ich nic nam nie da. W ciągu tego jednego dnia zjemy więcej, niż gdybyśmy nie wyeliminowali ich. Co radzę? Osobiście uważam, że nie można przesadzać w żadną stronę. Co złego się stanie, kiedy raz na jakiś czas pozwolimy sobie na coś słodkiego? Np. batonik. A wiecie co ja uwielbiam robić? Zdrowe desery! Pewnie czytacie to z otwartymi ustami myśląc sobie, jaka ze mnie kretynka. Otóż naprawdę się da! Co powiecie np. pyszny owoc? Można też np. połączyć jogurt naturalny z owocem (jeśli ktoś ich nie lubi), ewentualnie dodać jakieś bakalie. I gotowe! To naprawdę proste. Wystarczy tylko chęć i chwila czasu. A skąd brać pomysły? Oczywiście najlepszym źródłem jest Internet! Skarbnica naszej wiedzy, jak to mówią. Jednak i tutaj nie zapominajmy o myśleniu i zastanówmy się czy coś, aby faktycznie jest zdrowe. 

ŚNIADANIE? NAJWAŻNIEJSZE! 

Śniadanie i błąd mojej wczesnej młodości. W podstawówce zwłaszcza w klasie 4-6 (lub 5-6), na pewno trwało to kilka lat... bo i gimnazjum... WYRZEKAŁAM się śniadań. Tak, moja głupota nie znała granic. I nie, żeby nikt mi nie mówił, że źle robię. Oczywiście, że mówili! Jednak, jak ja się na coś uprę to jak osioł i nie ma zmiłuj. No chyba, że sama dojdę do wniosku jaką debilką byłam. I doszłam. Jasne, że za późno. Może, jakbym je jadła dziecięcy tłuszczyk sam zniknąłby. A tak to przysłowiowa dupa, przepraszam za wyrażenie. Dlaczego ono jest takie ważne? Pobudza ono nasz organizm do dalszej pracy. Dzięki niemu potem możemy się skupić, zebrać swoje myśli i mieć siły do działania. Kiedy jemy 1 posiłek w ciągu dnia zaczynamy pobudzać nasz żołądek do pracy i dzięki temu potrafi on strawić więcej. (czy jakoś tak, dietetyk ze mnie żaden :)) Ogólnie bez niego możemy czuć się ospali, przemęczeni, nie mieć siły, być źli itp. Tak, miałam tak. ;/ Teraz śniadanie dla mnie jest jak świętość - bez niego nie wyjdę z domu. W ciągu ostatnich dwóch lat zdarzyło mi się tylko raz tak mocno zaspać (jeżdżę autobusem), że szybko przygotowałam śniadanie do szkoły i od razu po przestąpieniu jej progu zabrałam się za konsumpcję! :) Ten posiłek powinniśmy spożyć do max godziny po przebudzeniu. Co jeść? Osobiście lubię śniadania na ciepło. Często jest to u mnie owsianka - nieważne czy gotowana na mleku, czy płatki wsypane do mleka. Do tego czasami dodatki: rodzynki, orzechy, czasami jakiś dżem, wkrajany owoc. (oczywiście nie wszystko na raz) Wszystko co mam pod ręką i jest zdrowe. :) Uwielbiam też pancakes na śniadanie, różnego rodzaju omlety. To wszystko smażone na suchej patelni teflonowej. I do tego zielona herbata! O właśnie - pamiętajcie, żeby pić przynajmniej 2 litry płynów dziennie (wody niegazowanej lub gazowanej) + zielona herbata właśnie. Bardzo Was proszę wyrzućcie wszystkie kolorowe napoje, wody, pepsi itp do KOSZA! Absolutne zło. Do osób, które to piją: Czytaliście kiedyś ich skład? Przeżegnać się idzie... 

GOTOWCE? DO KOSZA! 

Pewnie wiele z Was ma natłok zajęć, nie ma czasu, aby zjeść i robi to w biegu. A co jemy? A to batonik z automatu czy gotową zupkę w proszku. No, albo udajemy się do Mc Donalda, przecież jest pod nosem. A co ja o tym myślę? NIE, NIE i jeszcze raz NIE! Naprawdę bardzo krzywdzicie tym siebie. Osobiście Mc Donalda tępię prawie od małego. Cudem jest jak moja noga przestąpi jego próg kilka razy do roku i to nie z mojego wyboru. :) Na pewno zastanawiacie się, jak można to zamienić. Mam 10 min do zajęć dodatkowych - przecież nie zdążę iść do domu zjeść czegoś zdrowego... Mam na to radę! Zakupcie sobie małe plastikowe pudełka do przechowywania żywności. Do kupienia w każdym sklepie z artykułami domowymi. I co? Zacznijcie sami gotować! Już widzę Wasze: Ale przecież ja na to nie mam czasu! Co ona sobie wyobraża?! Dla chcącego nic trudnego. Co robicie wieczorami? Oglądacie M jak miłość? (Nie mówię, że wszyscy oczywiście :)) Przeznaczcie ten czas na gotowanie. Każdą potrawę idzie przygotować wcześniej. A wystarczy naprawdę chwila. Co powiecie na pyszną zdrową sałatkę np. z jajkiem, kurczakiem, pomidorkiem, ogórkiem itp? Składników jest naprawdę mnóstwo! Dla bardziej zaawansowanych może ciemny makaron z kurczakiem i szpinakiem?  Tę potrawę będzie dane zjeść Wam na zimno, chyba, że macie możliwość odgrzania jej gdzieś. I tutaj pomysłów jest naprawdę nieograniczona liczba.  

KOLACJA? JEŚĆ CZY WYRZUCIĆ? 

 Mądry uczy się na błędach. Też miałam okres, kiedy jej nie jadłam. Gdzieś tak usłyszałam i stwierdziłam, że jeden posiłek mniej to będzie to... Czy było? Nie było. :D Obalam mit, żeby jeść kolację do godziny 18! Chyba, że idzie spać o 21.00 to proszę Cię bardzo. Kolację powinno się zjeść do maksymalnie 3 godzin przed pójściem spać. Łatwo sobie zatem wszystko wyliczyć. ;) Co powinniśmy jeść? Uważam, że coś lekkiego. Nasz organizm będzie przygotowywał się do snu, co za tym idzie spowalniał trawienie. Nie katujmy go bigosem czy strasznie tłustym jedzeniem. Polecam np. serek wiejski, jogurt naturalny, biały ser półtłusty (to co ma 0% tłuszczu niekoniecznie jest dobre), może jakaś sałatka czy kanapka z warzywami? Opcji znowu jest mnóstwo! :)  

ILE I CO ILE? 

Najlepiej, jeśli Wasze posiłki będą średnio co 3 godziny. Wychodzi około 5 posiłków dziennie. Tak te 5 posiłków właśnie wzięło się od tych godzin. :> Tutaj też wszystko łatwo sobie wyliczyć. A jak mam szkołe? To proste. Pierwszy posiłek jem około 7.00 , drugi w szkole o 10.30 (duża przerwa, więc może to być coś więcej przez Was przygotowanego w domu), trzeci 13.20 - też w szkole: to czasami jest owoc, przeważnie lekka kanapka, następny po 15.00 jak wrócę do domu - obiad (tutaj przeważnie większość z Nas jest uzależniona od rodziców - jedzmy co przygotują, ale z głową :)), piąty ok. 19.00 - i to już jest u mnie kolacja. Następnie wieczorkiem (ok. godziny-dwóch po posiłku) robię trening, więc potem jeszcze piję np. kakao czy jem jakieś białko (serek wiejski, jogurt naturalny, szklanka mleka). Białko jest ważne w Naszej diecie, ale o tym w kolejnych postach! Ile jeść? Polecam niewielkie porcje, ale nie jak dla kurczaczka... Naprawdę nie o to chodzi! Ważne jest, żeby się najeść i to dobrze oraz zdrowo. Tutaj musicie znaleźć złoty środek ile Wam wystarczy do zjedzenia. Mnie np. przez cały dzień szkolny wystarczą dwie kanapki, inni uważają, że to głodówka. ;> Po prostu każdy ma trochę inne zapotrzebowanie kaloryczne. 




Chcecie takie posty? Koniecznie napiszcie czy tak! Mam mnóstwo pomysłów - od przypraw po ćwiczenia włącznie. A może jakieś przepisy? DAJCIE ZNAĆ! 

34 komentarze:

  1. U mnie największy jest problem ze śniadaniem - od rok z hakiem nie jadam go w ogóle ;) czas to zmienić :)
    Zrobiłam wielki krok do przodu i przeniosłam się na blogspota :) jeszcze nie wszystko tam ogarniam, ale mam nadzieję, że mnie odwiedzisz w nowym miejscu :)

    Tosia z naczytane.blog.pl, teraz z naczytane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedzałam dzisiaj i z przykrością odkryłam, że nie ma opcji "komentarz" -> i nie wiedziałam, jak Ci o tym dać znać...

      Usuń
  2. ja mam całą rozpiskę od dietetyka, skomplikowana sprawa to jest jednak :D

    ja również :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie miałam problemów ze słodyczami. Po dwóch tygodniach ich niejedzenia, nie miałam już na nie ochoty, chyba podziałała na mnie reguła z nawykiem, że po 14 dniach coś staje się nawykiem :)
    Kolację jadam ciężką, nie patrzę na to, czy jest ciężka czy nie, raczej skupiam się na kaloriach, żeby nie przekroczyć swoich 350 kalorii :) Tak samo mam z fastfoodami, że czasami sobie na nie pozwalam, byleby nie przekroczyć wcześniej ustalonej liczby kalorii :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dobry post! przypomniał mi jak istotne jest jedzenie kolacji, która jest lekkostrawna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja długo zabierałam się do diety, aż w końcu tak samo przyszło. Im rzadziej jadłam słodycze, tym mniejszą miałam potrzebę ich jedzenia, podobnie jak z napojami gazowanymi. Muszę przyznać, że ostatnio znowu trochę się opuściłam, ale wciąż pilnuję śniadań i w miarę regularnych posiłków ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że jeśli ktoś starał się zdrowo odżywiać i ćwiczyć to w Nowym Roku już nie będzie to takie trudne.
    Jeśli jednak od razu ktoś się rzuca na głęboką wodę to życzę powodzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam w swoim życiu taki moment, kiedy powiedziałam sobie "stop" i z dnia na dzień rzuciłam słodycze i wszelkiego rodzaju gazowane i kolorowe napoje. Do słodyczy wróciłam - w mniejszych ilościach, ale je zjadam. Za to po kilku latach każdy łyk gazowanego jest już udręką. Od razu boli mnie brzuch. Wszystko się da, trzeba się tylko zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, że poruszyłaś temat zdrowego odżywiania, ja na swoim blogu już w następnej notce poruszę temat fitnessu także zachęcam do obserwowania i bycia na bieżąco ;)
    A ja już obserwuję :)
    http://oliviasmith97.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. jak nie będziemy racjonalizować swe jedzenie to anoreksja gwarantowana... coś o tym wiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Kto by pomyślał, że zdrowe odżywianie może być takie proste? Czas coś zmienić w swoim życiu. Ja, chociaż nie lubię półproduktów, takich jak te zupki czy gotowe dania i raczej jestem maniakiem warzyw, to jem zbyt mało posiłków w ciągu dnia (max 3), za mało piję i często nie jadam śniadań...
    Dzięki za komentarz u mnie i obserwację! Pozdrawiam!

    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. najważniejsze ,aby racjonalnie podejść do sprawy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hihi ja ciągle mowie będę jeść zdrowo ale nagle ktoś przynosi pizze najem się później musze popić pepsi i tak się kończy :-D ale w tym roku małymi krokami chce to zmieniać, czarnym od picia więcej wody ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Całe szczęście ja nie postanawiałam się zacząć zdrowo odżywiać, bo lubię niezdrowe jedzenie, a jak chcę zacząć ćwiczyć to po prostu ćwiczę :P W noworocznych postanowieniach skupiłam się na głębszych rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. koniecznie muszę się nauczyć jeść śniadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie te zasady raczej znam, dlatego tylko przeczytałam po kawałku z każdego, takie trochę oszukaństwo. ;)
    Co do picia wody, to zaczęłam ją pić ok. 3 lata temu, wcześniej rzadko kiedy po nią sięgałam. W rodzinie nikt wody specjalnie nie lubił ani nie pił, więc i ja nie piłam. Ale że chciałam się wtedy trochę odchudzić (uważałam się za grubą i pyzę), piłam właśnie ją. Potem wszyscy mi mówili, że schudłam itp, więc chyba podziałało. No więc piję ją do dziś i nie potrafię sobie już bez niej życia wyobrazić, haha. Oczywiście napoje typu cola nadal piję, ale o wiele rzadziej, choć i tak dosyć często. No i ogólnie staram się zachować te zasady zdrowego odżywiania i całkiem okej mi to idzie. :)
    Ale się rozpisałam... Kończę już dlatego i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post :)
    Ja na szczęście rzadko jadam w Mcdonaldach itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uznaję stwierdzenie, że powinniśmy jeść mało, ale często :D
    Super pomysł na post, podoba mi się!
    W wolnej chwili zapraszam do siebie: http://mycolorfulthing.blogspot.com/
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! X

    OdpowiedzUsuń
  18. W sumie to nigdy nie przywiązywałam większej wagi do zdrowego odżywiania.. Zwylke jem to, na co mam ochotę :-). Mimo wszystko i tak mam niedowage.. Zwykle piję duzo wody, codziennie jem pięć posiłków i również jestem zwolenniczką zasady "mało a często" :-)

    http://zakochanaa-w-zyciu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Staram się kierować takimi zasadami, ale wiadomo, różnie wychodzi. Z słodyczy nie potrafię zrezygnować ale np. z kolacji tak :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasami ciężko jest się dobrze odżywiać, zwłaszcza kiedy przechodzi się między sklepowymi półkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę nauczyć się pić więcej wody i ograniczyć trochę fast-foody ;D Fajny post <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Szczęśliwego nowego roku ! Fajny blog ! Obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja piję dużo wody i to jest chyba mój najlepszy nawyk, bo czuję się dzięki temu zdecydowanie lepiej! Chociaż moją miłość do chipsów ciężko jest złamać. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ostatnio staram się zdrowo odżywiać :)
    Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. ciekawe!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie! :)
    http://panmalofel.blogspot.com/2015/01/miley-cyrus-reebok-classic.html

    OdpowiedzUsuń
  26. ja uważam, że każdy sobie powinien jeść co chce. lub nie ;D:)

    OdpowiedzUsuń
  27. zdrowe odżywianie jest trendy .... jednak ja lubię czasem sobie coś zrobić bardziej hmmm .... " tłustego " :P pracując też na cały etat trudno jest zdrowo się odżywiac i regularnie

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo przepraszam, ale posypała mi się jakość zdjęć i stwierdziłam, że dodam ją po konkursie.
    Jeśli chodzi o ćwiczenia, to robiłam 100 przysiadów dziennie ( wcześniej miałam płaski tyłek i chciałam to zmienić ) znalazłam też jakieś inne ćwiczenia na uda/pośladki. Po miesiącu jestem bardzo zadowolona! Robiłam tez brzuszki, żeby stracić brzuch.Oczywiście przestałam też jeść słodycze :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajny post :)
    Miło, że zajęłaś się tym tematem. Osobiście uważam, że jeśli masz jakieś pomysły inne z tej tematyki to podziel się ;) A nuż się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzooo przydatny pomysł na notkę :)właśnie zaczęłam dbać o to co jem i w jakiej ilości,co ile.:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajny post, z wyjątkiem jednego. Pij codzinnie dwie szklnki mleka?! Mleko można pić. Ale codziennie 2 szklanki, przymusowo?! Przecież mleko nie jest zdrowe.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do wyrażania swojej opinii.