niedziela, 12 stycznia 2014

Moje ćwiczenia

      Sprostowanie: Oczywiście miałyście rację co do tego, że kilogram kilogramowi równy. Chodziło mi o to, że kilogram tłuszczu jest większy od kilograma mięśni. Najlepiej wszystko tłumaczy ten obrazek:

  I mamy jasność. Przepraszam za moje złe wyrażenie się. :) 

       Chciałyście wiedzieć o moich wyzwaniach. :) Otóż pierwszym z nich było 30 dni z Mel B i boczki z Tiffany co drugi dzień. Polegało to na ćwiczeniach 6 razy w tygodniu + jeden dzień odpoczynku, którym była niedziela. Ćwiczyłam to: MEL B oraz MEL B + Tiffany  A tutaj macie harmonogram, którą playlistę, kiedy wykonywać. Dużej filozofii nie ma, po prosu każde co drugi dzień. :)) 


       Następnie zabrałam się za 30 dniowy Mix, który skończę we wtorek. :3 Co ćwiczę? Tutaj było aż 7 playlist! Każda na inny dzień tygodnia. Ja zrobiłam sobie takie playlisty, ponieważ bardzo ważne są rozgrzewki przed treningiem i rozciąganie po zakończeniu treningu. I dzięki temu o nich nie zapominam. :) Oto co robię (kolejne treningi są oznaczone alfabetycznie od A-G):

Trening A: KLIK
Trening B: KLIK
Trening C: KLIK

Trening D: KLIK
Trening E: KLIK
Trening F: KLIK
Trening G: KLIK

Gwarantuję, że przy tych zestawach nikt się nie będzie nudził! Filmików jest tyle, że zawsze muszę sobie sprawdzać co akurat mam w planach. *.* Dodaję też rozkład, ale ja sobie go zmieniłam. W sensie, że zrobiłam tylko jeden dzień wolnego i pomieszałam treningi. :) Jak Misz Masz to Misz Masz. ;p 


       A co planuję od 20.01? Planuję spróbować Insanity Workout z Shaunem T. Ćwiczenia wykonuję się w maksymalnej aktywności, które są oddzielone od siebie małą przerwą na wodę. Wyzwanie trwa 2 miesiące, a rozpoczyna się fit testem, który ma na celu pokazanie Nam naszych postępów. Robimy je co dwa tygodnie. W pierwszym miesiącu wykonujemy ćwiczenia cardio, a w drugim przychodzi czas na rzeźbę. :) Jest też jeden dzień na regenerację! Uff. :D Mam nadzieję, że dam radę, ale chyba będę musiała wszystko wykonywać w sypialni rodziców, bo w moim pokoju między biurkiem, a szafą mogę się zabić. To już jest coś bardziej poważnego. ;o Jak można pobrać trening?Najpierw trzeba pobrać program do ściągania torentów: KLIK, a następnie filmiki stąd: KLIK Oto harmonogram: 

      Wszystkim rozpoczynającym swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem i ćwiczeniami życzę powodzenia. :* Dacie radę! 












sobota, 11 stycznia 2014

Fit życie

       Jak wiecie (albo i nie wiecie) zawsze uwielbiałam sport. Miałam okazję porządnie się wyszaleć na treningach piłki ręcznej, na wf-ie też się biegało za piłką nożną. :D I tak sobie przyszły czasy szkoły średniej... Wybranie LO, a nie Zamku i dlatego nie mogłam już trenować. A wf? Ło ho. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Nie robimy praktycznie nic. No to zaczęłam ćwiczyć w domu! Tak na porządnie zaczęło się 2 miesiące temu z wyzwaniem Mel B + Tiffany na boczki. Opuściłam tylko 1 dzień. Także byłam z siebie bardzo zadowolona i postanowiłam zrobić kolejne miesięczne wyzwanie. Zauważyłam, że one bardziej motywują niż zwyczajne postanowienie "ćwicz" :D Także we wtorek kończę Mix. I od następnego poniedziałku dwumiesięczne wyzwanie: Insanity Workout. Uważam, że być może będzie najcięższe. Najpierw miesiąc cardio -> o tak będą łzy tłuszczu, a potem rzeźba! Wszystko z przystojnym Shaunem T., który (rozczaruję Was!) ma męża. :)

       I o to mam propozycję dla Was drogie Panie, a może i Panowie? :) Nie chcielibyście wziąć udziału w tym wyzwaniu? Może postanawialiście sobie w Nowy Rok: schudnę w tym 2014? Uważam, że do tego nie jest Nam potrzebny Nowy Rok, ale każdy inaczej się motywuję. No, ale jedynie na postanowieniach się skończyło? Mam dla Was propozycję. Z przyjaciółką założyłam grupę dotyczącą Insanity, ale w sumie nie tylko. Najważniejsza jest motywacja do ćwiczeń. Nie ważne co ćwiczymy, ważne, że sprawia Nam to przyjemność. A kto powiedział, że nie można łączyć przyjemnego z pożytecznym? Jeśli jesteście zainteresowanie to wystarczy zaprosić mnie na facebooku: KLIK, a następnie napisać w wiadomości prywatnej, że chcielibyście być dodani do grupy. A potem dodawać motywujące obrazki/filmiki, dzielić się osiągnięciami, treningami! A może nawet wziąć udział z Nami w Insanity Workout? :)) 

Powiem Wam, że same ćwiczenia nie gwarantują sukcesu. Ja staram się zdrowo odżywiać. W sumie zawsze starałam. Nie jadam fast foodów, nie piję gazowanych napoi/przetworzonych soków z kartonika (a wiedzieliście, że takie kartony mogą być rakotwórcze?). Ze słodyczami jest gorzej. Kiedy trenowałam piłkę ręczną mogłam sobie od czasu do czasu na nie pozwolić. Teraz już mniej, ale to nie znaczy, że jak zjem raz na jakiś czas to świat się zawali. Zrezygnowałam z białego pieczywa na rzecz ciemnego. Jeden chlebek 0,5kg wystarcza mi na około tydzień. :) Jem około 4 posiłków, nie jadam kolacji. Kiedyś nie jadłam śniadania, ale za to bardzo obfite kolacje. Co myślałam? Sama nie wiem. Nie tyłam, ale i tak ważyłam za dużo. Najważniejsze jest jeść dużo warzyw, z owocami byłabym ostrożniejsza, bo też zawierają dużo cukrów. :) Obiady jadam tak jak mi dają (niestety nie mam na nie wpływu). Na szczęście prawie zawsze jest zupa tzw. bomba witaminowa. Nie jadam tłusto, nie polewam sosem ziemniaków (ale to będzie od ponad roku). Nie ziemniaki są tuczące, ale wszystkie sosy! 

Ile schudłam? Ostatnio ważyłam się w II dzień świąt i waga pokazała 3,2 kg mniej! Byłam bardzo zadowolona z efektu. Zwłaszcza, że konkretnie ćwiczyć zaczęłam 11.11 :) Także dzisiaj mijają równo 2 miesiące. I musiałabym zainwestować w wagę łazienkową, ale hajsu brak. ._. A z miarą krawiecką się pokłóciłam i przestałam mierzyć. Może kiedyś sprawdzę czy faktycznie obwód poszedł w dół.